Święta a rodzina
Podobnie jak
urząd skarbowy, tak i twoja rodzina istnieje po to, żeby zawracać ci głowę.
Rodzina ze swoimi zdjęciami rodzinnymi, z weselami, chrzcinami, wakacjami,
wujkami o radykalnych poglądach, rywalizacją wśród rodzeństwa, konfliktami z
teściowymi – to oznacza codzienne zawracanie głowy.
Podobnie jak
pewien określony procent twoich dochodów (niektórzy mawiają, że niewspółmiernie
duży) wędruje do fiskusa, tak część budżetu twojej uwagi pochłania rodzina. Co
więcej, konsekwencje naszego postępowania w przypadku tej kategorii są
poważniejsze niż w przypadku rzeczy, pracy przyjaciół / znajomych / obcych
razem wziętych. To tak, jakbyśmy się bali, że nasi kuzyni będą nas bezustannie
sprawdzać.
