Wyraz “krytyka” już samo w sobie nie kojarzy nam się
najlepiej. Gdy tylko o niej pomyślimy od razu jeży nam się włos na rękach. Kiedyś
bardzo nie lubiłam krytyki. Krytyka stresowała mnie. Bardzo długo zawsze rozpamiętywałam
słowa krytyka, analizując każe słowo, doszukując się złej intencji albo zanurzając
się w poczuciu winy, bijąc się w pierś, mea culpa! Ja natomiast za wszelką cenę
nie chciałam krytykować innych, gdyż z powodu dużej empatii, którą posiadam nie
chciałam, by ktoś czuł się tak samo źle jak ja. To się jednak ani w
komunikacji, ani w relacjach nie sprawdziło. Na koniec dnia, gdy przychodził
czas na refleksję przykro mi było, bo zebrały się we mnie wszystkie żale i
zapewne druga strona także czuła, że coś jest nie tak, ale nie miała jasności o
co dokładnie chodzi...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krytyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krytyka. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Rewolucja w podejściu do pracy zawodowej
Odkrycie żarówki i opatentowana przez Edisona forma elektrycznego źródła światła zrewolucjonizowała wiele dziedzin ludzkiego życia. His...
-
Wywiad z Iwoną Popko – celebrytką życia, wrażliwą empatką, pasjonatką malarstwa. Jej motto to: "Gdybyśmy mogli zrozumieć cud pojedyn...
-
Elegancka, wypielęgnowana, kobieta sukcesu. Upija się wieczorami lub w weekendy. Nie ma alkoholizmu lepszego i gorszego. Mechanizm zaw...
-
Zuzanna Rzepecka z wykształcenia Naturopata. Jej hobby to: spacery, jazda na rowerze i fitness a motto życiowe: "przestań szukać szcz...
